Owszem, możemy się zgodzić z tezą, że nowoczesne samochody spełniają wyśrubowane kryteria pod względem aerodynamiki, ekonomii jazdy i bezpieczeństwa. Rzecz w tym
, że w tej pogoni producentów za wskaźnikami, pojazdy straciły coś, co jeszcze niedawno było kwintesencją motoryzacji, straciły duszę. Wystarczy zatrzymać się na chwilę przy trakcie komunikacyjnym, by przekonać się na własne oczy, jak smutne dzisiaj są ulice. Sznur aut i wszystkie takie same. Chciałoby się zobaczyć choć jedną perełkę w tej szarej masie. Czy poczciwy VW Garbus zabłysnąłby w tym tłumie? Ba, ale skąd go wziąć?